1999 – 41 HRŚ

Posted by szpula on 3 maja 2011 with Brak komentarzy


19.05.-22.05.1999 r.
„Tropami Ziemi Świętokrzyskiej”

DZIEŃ PIERWSZY: Na trasę w tym roku przyjechało 232 uczestników. Po raz pierwszy przyszło 82 drużynie harcerskiej stawić czoła trudom organizacji imprezy tej wielkości.
Punkt startowy znajdował sie pod Klasztorem ojców Cystersów w Wąchocku. Trasa wiodła niebieskim szlakiem w kierunku na Wykus poprzez Obóz Langiewicza. Na Wykusie dh Stefan Derlatka swoją wspaniała gawędą przybliżył harcerzom historię tego miejsca, a także postacie „Ponurego” i „Nurta”, potem trasa sierowała się do Podmielowca. Wieczorem „próbowaliśmy” wszystkich poznać 🙂 aczkolwiek przy takiej ilość uczestników jest to troszkę utrudnione.

DZIEŃ DRUGI: z Podmielowca wyruszamy drogą w kierunku na Wzdół Rządowy przez Kamień Michniowski – dalej do Michniowa – „Pieta Michniowska”. I tego dnia parę punktów kontrolnych, a i nie obyło się bez przygód, między innymi druhny odpowiedzialne za punkt kotrolny pomyliły drogi i się zgubiły. 🙂 No cóż… któż powiedział, że to tylko patrolom wolno błądzić?.
I wreszcie Wzdół Rządowy i … nie tak szybko – dopiero po biegu terenowym można iść spać… hmm spać? jakie spać!! Na Świętucha przyjeżdża się wędrować i bawić, a nie spać… ;)))

DZIEŃ TRZECI: Wychodzimy zielonym szlakiem na Bukową Górę a dalej w malowniczej scenerii Gór Świętokrzyskich do Klonowa.
Klonów (rondo PKS) fajne miejsce – to tutaj wszyscy bawią się kilka godzin. (Cóż zapamiętamy to miejsce- dzięki obolałym stopom po… „tunelu”).
Wieczorem docieramy do Masłowa na Festiwal Piosenki Harcerskiej i pożegnalny wieczór.

DZIEŃ CZWARTY: to przejście na miejsce zlotu na terenie Jednostki Wojskowej „Na Stadionie” w Kielcach – rozdanie nagród :)), pożegnanie z przyjaciółmi ;(((( i rozwiązanie trasy.
Do zobaczenia za rok…

Pożegnaliśmy się z przyjaciółmi czas wracać do domu. 🙂 Ze „Stadionu” zabrał nas Krzysiek, który przyjechał po nas „Busem”. Pojechaliśmy więc po bagaże do Masłowa i dalej przez Św. Katarzynę do domciu. W czasie jazdy oczywiście komentarze po rajdzie… gdy nagle ktoś, zapytał dh. Ilonę, co sądzi o trasie… a tu… CISZA. Wpadliśmy w panikę bo okazało się, że dwie osoby zostały w Masłowie. Jak to się stało? Zwyczajnie jeszcze żyliśmy Rajdem. 🙂
Tu należą się podziękowania naszemu pierwszemu Kwatermistrzowi dh hm. Jerzemu Wojewodzie.

« poprzednia strona

2000 – 42 HRŚ

30 maja – 2 czerwca 2000 r. "W gościnę do ojców Oblatów…” Na IV trasie raj...

następna strona »

2002 – 44 HRŚ